poniedziałek, 10 grudnia 2018

Pokaz mody "Na skraju"

 Pamiętam jak w telewizji leciał jeszcze "Project Runway". Po każdym odcinku byłam tak zainspirowana, że gdyby nie brak umiejętności z szycia, to pewnie miałabym już za sobą gotowe projekty ubrań. Niestety skończyło się tylko na szkicach...

 Jednak w tym poście chciałabym się z Wami podzielić moim małym osiągnięciem z nieco innej strony. Otóż zostałam modelką na pokazie! Szczerze nie sądziłam, ze z moim wzrostem (162) uda mi się kiedykolwiek przejść po wybiegu... a jednak!

 Pokaz odbył się 7 grudnia o 18:00, jednak próby trwały już od godziny 11:00. Całe takie wydarzenie to wiele przygotowań i zamieszania. Zaczęło się od przymiarek, jakiś czas później (po uszyciu projektów) odbyła się sesja, a na koniec kilka prób. Ostatnie godziny przygotowań minęły naprawdę szybko. Efekt końcowy był tego wart!

sobota, 24 listopada 2018

Fire horse

Słyszałam kiedyś od kogoś, że koń jest najtrudniejszym zwierzęciem do narysowania i jeśli to nie sprawia nam trudności, to będziemy w stanie rysować wszystko. Nie wiem, czy jest w tym trochę prawdy, ale przyznaję - konie są wyjątkowe. ;)

Z przykrością muszę stwierdzić, że poniższa grafika to mój pierwszy koń, jakiego wykonałam, aczkolwiek na pewno nie ostatni! Oprócz konia, było to też moje pierwsze podejście do ognia. 

Oceńcie jak mi poszło! :)


EFEKT KOŃCOWY:

sobota, 10 listopada 2018

Artystycznie


Uwielbiam tworzyć "coś z niczego". Zawsze staram się dzielić z Wami moimi pomysłami. Tym razem pokażę Wam piękno jesieni i jak niewiele trzeba, aby przedstawić coś więcej, mając do dyspozycji naturę.


Do wykonania napisu na kasztanach naprawdę nie trzeba poświęcać dużo czasu. Wbijanie stokrotek do liścia to również chwila. Przy oku siedziałam dłużej, bo nie miałam odpowiednich pisaków i robiłam z papieru. Mimo, że czas wiecznie ucieka, warto na chwile się oderwać i spojrzeć na świat inaczej. Lubicie takie kreatywne pomysły?

niedziela, 4 listopada 2018

Halloween 2018

Witam! Przychodzę do Was z małym podsumowaniem tegorocznego Halloween. Udało mi się wykonać 3 charakteryzacje. Jedną już widzieliście na blogu, a dwie kolejne są tutaj. Oba makijaże nie zabrały mi zbyt wiele czasu. Przy tym drugim (puzzle) niestety pośpiech był złym pomysłem, bo wybrałam wzór, do którego potrzeba precyzji. Mimo to możecie go zobaczyć i ocenić. Z pewnością kiedyś postaram się odtworzyć go w ładniejszej wersji. Pajęczynę polecam każdemu - bez względu na umiejętności. Wystarczy eyeliner lub kredka do oczu i czarna szminka, a efekt, jak dla mnie, zadowalający. ;)

 
Wczoraj spędziłam z koleżankami wieczór halloween'owy. Główną atrakcją było pieczenie ciasteczek. Wybrałyśmy dwa smaki - kawowe i czekoladowe. Obie opcje były pyszne. Objadłyśmy się nimi bardzo. Próbowałyśmy wykonać wzorki tematyczne. Po lewej stronie nasze pierwsze podejście. Wiem, że rozpoznanie, czym miły być, może być kłopotliwe, hah, więc zacznę od góry: nietoperz Pauliny, nietoperz Karoliny, trumna Pauliny i mój nietoperz. Miałyśmy naprawdę niezły ubaw przy opisywaniu ich. Drugie podejście (żółty talerz) było już lepsze i mam nadzieję, że choć jedno ciasteczko byście zjedli. :)


Jak oceniacie makijaże? 
Co przypominają Wam ciasteczka z pierwszego talerza?
To środkowe to dla mnie bez wątpienia powinna być mewa. ;D