Reindeer makeup 🦌

 Cześć kochani! Przychodzę do Was z kolejną charakteryzacją. ;) Tym razem w klimacie świątecznym - zostałam czerwononosym reniferem! Wiem, że ostatecznie przez białe cętki wyglądam bardziej jak sarenka, ale miałam ochotę na realizację takiej hybrydy. :D

Na początek ubrałam się w stylizację pasującą do wymyślonego makijażu. Akurat mam idealnie pasującą spódniczkę w kropki! Później wyszłam na dwór, aby pozbierać gałązki do oryginalnych poroży. Początkowo chciałam skleić je klejem, ale nie wyszło, więc zaczęłam się bawić taśmą. Robiłam je ponad godzinkę, ale wyszły naprawdę uroczo. Następnie wykonałam fryzurkę, która miała symbolizować uszy renifera. Po fryzurze przeszłam do makijażu. Zużyłam prawie cały pomarańczowy cień. 😅 Ogólnie malowałam po sobie szminkami, kredkami i wszystkim co miałam w jelonkowo-sarenkowym odcieniu. Gdy pocieniowałam odpowiednio twarz dorobiłam sobie kropki białą kredką z NYX. Tego właśnie brakowało mi w charakteryzacjach! Użyłam też nowo nabytego, białego eyelinera również z NYX, który okazał się strzałem w 10! Generalnie do tego makijażu użyłam prawie całej kosmetyczki. Po wykonaniu makijażu przyszedł czas na efekt końcowy, do którego brakowało mi jedynie przyczepienia poroży i tu ukazał się duży problem, bo jako że jestem za granicą, z dala od domu, nie mam tu zbyt wielu akcesoriów, nawet spinek i jedynie gumkami udało mi się je jakoś utrzymać na głowie, ale nie polecam na przyszłość, bo narobiłam tyle pęków, że ho ho!

Jak Wam się podoba? 🦌🍀

Wesołych Świąt!


Pamiątkowy mix zdjęć ze świąt z za granicy.

Ogrody zamkowe w Arcen cz. 1

 W jednym z poprzednich wpisów wspomniałam o wystawie sztuki znajdującej się na terenie ogrodów zamkowych w Arcen. Miała to być taka zapowiedź relacji o całym obszarze, który zwiedzaliśmy. Teren jest naprawdę dużych rozmiarów, więc podzieliłam wpisy na dwie części. 

1. Zamek Arcen

Zamek, który wita nas już na wstępie został zbudowany w okresie baroku i co ciekawe był odbudowywany z ruin dwa razy. Przed wejściem do środka przywitał nas piękny powóz konny wykonany z roślin. W środku natomiast zastaliśmy piękne zdobienia i klimatyczne wnętrza. Najbardziej spodobało mi się lustro w jednym z pomieszczeń, dzięki któremu mogliśmy przyjrzeć się ręcznie malowanemu sufitowi.

2. Bambusowy las

Następne ciekawe miejsce to las bambusowy. 🎍 Sam bambus może nie dla wszystkich będzie czymś nadzwyczajnym, ale miejsce, w którym jest ich mnóstwo z pewnością przyciągnie wzrok niejednej osoby. Sama byłam naprawdę zachwycona tym, że mogę pospacerować wśród nich i poczuć ich magię. Ten las znajdował się na terenie ogrodów azjatyckich, ale o nich opowiem więcej w kolejnym wpisie. 


3. Minigolf 

Kolejną, z naprawdę wartych uwagi atrakcji, są tory do gry w minigolfa. Przyznam szczerze, że na minigolfa spokojnie można wybrać się w inny dzień niż zwiedzanie, bo torów jest tak dużo, że po prostu nie zdążycie wszystkiego wypróbować, no chyba, że jesteście ekspertami w tej dziedzinie sportu. :D My oczywiście spróbowaliśmy swoich sił, ale jak się później okazało, tylko na torach dla początkujących. Problem ukazał się w pierwszej z jaskiń, gdzie piłeczka musiała dosłownie przelecieć przez wodę, aby trafić na inną część toru. Tę jaskinię ostatecznie zaliczyliśmy wspólnie. Były tam ogólnie dwa tory i każdy zaliczył po jednym. Na kolejnych etapach zwiedzania już tylko oglądaliśmy jak wyzwania dla graczy zaczęły robić się coraz bardziej skomplikowane. Nie zabrakło niesamowitych widoków. Wodospad przed jaskinią skradł moje serce, po prostu się w nim zakochałam ...a klimat samych jaskiń niesamowity! ❤ Ach i warto wspomnieć, że ta atrakcja jest dostępna w cenie biletu! :)

4. Palmiarnia

Szklarnię, w której znajduje się palmiarnia widać już było z daleka i aż się prosiła, żeby sprawdzić co się w niej kryje. Palmiarnia była jednym z moich małych marzeń związanych ze zwiedzaniem, więc bardzo się ucieszyłam na widok tych niesamowitych tropikalnych roślin. Co ciekawe prócz przeróżnych palm, był też teren, na którym rosły różne kaktusy, co widać z resztą na drugim zdjęciu. My jednak na początek poszliśmy do rybek. Można zobaczyć i nakarmić tam karpie koi, które są naprawdę pięknymi stworzeniami. :) Jeśli chodzi o rośliny to możecie tu znaleźć m.in. bananowce, drzewo truskawkowe (chruścina jagodna), drzewa oliwne, czy wielowiekowe drzewo figowe. Można też pooglądać rośliny z góry.



Na dziś to tyle, myślę, że i tak Was zaciekawiłam tym miejscem. Jestem bardzo ciekawa, która z powyższych atrakcji najbardziej Was zaciekawiła. Specjalnie wybrałam wszystko z różnych kategorii, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. W kolejnym wpisie będzie więcej o ogrodach botanicznych, więc wyczekujcie. Tymczasem czekam na Wasze komentarze odnośnie pierwszej części wpisu. 

Co zaciekawiło Was najbardziej? 
Zwiedzaliście podobne miejsca, jeśli tak, to gdzie?

Pumpkin makeup 🎃

 Witajcie! Przychodzę do Was z jednym z makijaży, jakie wykonałam na tegoroczne Halloween. Temat charakteryzacji jednak bardzo dyniowy, więc pasuje również ogólnie do jesieni. 😊 Postawiłam na upiorną dynie tylko i wyłączenie ze względu na sweterek, jaki mam na zdjęciach. Znalazłam go w lumpeksie i od razu pomyślałam o jesiennych dyniach i zapragnęłam zrealizować nagłą wizję dyniowego makijażu. Malowałam się chyba cały dzień 🙈... no dobra, pół dnia, a efekt jak na pierwszą dynie na twarzy uważam za udany. A Wam jak się podoba?




Do zrealizowania makijażu użyłam kolorowej palety cieni (no name) - głównie pomarańczowe odcienie ora czarny, czarnego eyelinera, białego eyelinera oraz czarnej kredki. ;)
Copyright © Dollka Blog