Mini sesja w jaskini piaskowej

B
yliście kiedyś w jaskini? Ja jeszcze do tej pory nie miałam takiej okazji, ale tak się złożyło, że niedaleko mojego obecnego miejsca pobytu znajduje się takowa. Nie umiałam zrobić nic innego, jak udać się do niej w wolnym czasie. 

Pojechaliśmy do niej na zdjęcia i oczywiście, aby obejrzeć okolice i samą jaskinię. Widoki były przepiękne, trafiliśmy na dobrą godzinę, jeśli chodzi o oświetlenie. Można było wspiąć się po kamieniach i wyjść do lasu na górę. Znaleźliśmy też dwa wodospady, ale mało obfite w tym okresie pogodowym. Trochę dalej znajdowała się także kolejna jaskinia, ale zamknięta dla odwiedzjących. Niedaleko można też znaleźć zamek. ;)

Jeśli chodzi o moją stylizację, to główną rolę gra w niej musztardowa spódniczka. Nie był to jeszcze bardzo słoneczny dzień, więc założyłam do niej czarne rajstopy. Aby było wygodnie chodzić po nierównych terenach postawiłam na zwykłe, płaskie botki w czarnym kolorze. Góra stylizacji to czarny top na ramiączkach i welurowa ramoneska, która już kolejny rok króluje w moich stylizacjach. Pod kurtką miałam jeszcze lawendowy sweterek, który bez niej sprawdził się idealnie, gdy zrobiło się cieplej. Narzutka żywiła stylizację, dodatkowo odcienie żółtego z fioletem bardzo mi się spodobały w zestawieniu.


 Na koniec dodaję lokalizację i więcej zdjęć z tego miejsca. Tym razem to ja byłam fotografem. :)



Jak Wam się podoba to miejsce? 
Jakie jaskinie polecacie do odwiedzenia? :)

Pilatus, Szwajcaria

Witajcie kochani. Przesyłam pozdrowienia z przepięknych szwajcarskich Alp i zapraszam na wirtualną wycieczkę po Pilatusie!

Pilatus to przepiękny masyw górski położony m.in. niedaleko Lucerny, w centralnej części Szwajcarii. Należy do pasm górskich Alp Berneńskich. Może nie jest to najwyższy szwajcarski szczyt (2132 m n.p.m.) i nie posiada największej wybitności (585 metrów), ale zdecydowanie wyróżnia się wspaniałą lokalizacją z widokiem na inne dużo wyższe góry, Jezioro Czterech Kantonów oraz pobliskie miasteczka. 

Aktualna nazwa powstała od legendy, według której uznawane jest, że zwłoki Poncjusza Piłata (dokładnie tego, który skazał Jezusa na śmierć) zostały wrzucone do niewielkiego jeziora znajdującego się na tej górze. Góra była uważana przez to za przeklętą i nie pozwalano na nią wchodzić. 

Inne legendy natomiast opowiadają o smokach, które zamieszkiwały tę górę i takową tematykę można także spotkać podczas zwiedzania... choćby już na wejściu przywitał nas smok wykonany z metalowych części, np. różnych śrubek, piękna praca!



My zdecydowaliśmy się na zwiedzanie kolejkami, ze względu na ograniczony czas. Wybraliśmy wjazd na sam Pilatus Kulm z Kriens, gdzie jest możliwość wyjścia z kolejki w Krienseregg oraz obowiązkowo w Fraekmuntegg, ponieważ tu mamy przesiadkę. Wjazd na szczyt wiąże się z jazdą dwoma rodzajami kolejek, stąd przesiadka, aczkolwiek wszystko jest tam intuicyjne i dobrze opisane. Koszt takiej przejażdżki to 57,60 CHF + oferują tam darmowy parking. Nie jest to mało, aczkolwiek dla widoków warto!

A teraz czas na pierwsze widoki! Zdjęcia posegregowałam tak, abyście mogli choć trochę poczuć, że wjeżdżacie tam z nami. Zapraszam do oglądania ...i do zobaczenia na przystanku Fraekmuntegg! :)


...i dojechaliśmy! Jesteśmy na najpiękniejszym (moim zdaniem) przystanku, czyli w Fraekmuntegg. Tutaj powitały nas widoki zapierające dech w piersiach! Wszędzie góry, przed nimi jezioro i przepiękne miasteczka. 

Zatrzymaliśmy się tu w restauracji, gdzie powitała nas miejscowa muzyka grana na żywo, niesamowity klimat! Zamówiliśmy grzańca na rozgrzanie, którego wybrano specjalnie pod kraj naszego pochodzenia. Trafiony idealnie. :D Pani obsługująca nas nawet podziękowała i pożegnała nas po Polsku! 


Szczyt naszej podróży, czyli Pilatus Pulm. Przywitał tu nas mleczny widok z każdej strony. Było tak biało, że aż mrużyliśmy oczy. Warto zabrać tam okulary przeciwsłoneczne, my niestety o tym nie wiedzieliśmy, ale warto zapamiętać na przyszłość. :)

Są tu dwa hotele, w których można przenocować. Zapewne warto, przynajmniej ja osobiście chętnie obejrzałabym zachód i wschód słońca ze szczytu. Niestety my nie skorzystaliśmy.

Trafiliśmy na pierzynę chmur, ale mimo to i tak było fantastycznie. Atrakcje spotkały nas także w budynku, gdzie również można było coś zjeść i kupić pamiątki. Wybraliśmy się tam również do jaskini. Bardzo chętnie wrócę na Pilatus!


Jak Wasze wrażenia? Zwiedzaliście jakieś miejsca w Szwajcarii?

Kolorowy szkicownik #11 strona

 

 Witajcie kochani! Co powiecie na kolejny portret ode mnie? Wypróbowałam w nim swoich sił jeśli chodzi o skórzane ubranie oraz szare włosy. We włosy włożyłam najwięcej czasu i bardzo podoba mi się w nich przede wszystkim, że dodałam wiele delikatnych kosmyków. Postać wzorowana ze zdjęcia.

🍀

KROK PO KROKU:



EFEKT KOŃCOWY:


Jak Wam się podoba? 

Zapraszam też na IG:

Copyright © Dollka Blog