środa, 19 września 2018

Water hair

Od naprawdę bardzo młodych lat zaczęłam przygodę z rysunkiem, a później w przedszkolu kazano mi ćwiczyć kolorowanie. Z początku nie przepadałam za tym i stwierdziłam, że w przyszłości będę tworzyć kolorowanki! (może i jakąś stworzę hah :D) Jednak po jakimś czasie, gdy zaczęłam kombinować z cieniowaniem, to i kolorowanie zaczęło mi iść dosyć nieźle. Teraz, muszę przyznać, że wszystkie moje rysunki w efekcie końcowym są zakolorowane. Jestem dumna, że mogę pochwalić się tak wysokim poziomem w tej dziedzinie sztuki i będę rozwijać go dalej! Fajnie czuć, że jest się w czymś naprawdę dobrym. 

Mam wiele pasji, jednak to ta rozwinęła się u mnie najbardziej. Teraz zaczynam na poważnie ćwiczyć graficzenie. Bardzo chciałabym zostać w przyszłości grafikiem komputerowym. Pragnę przedstawić Wam moje pierwsze "dzieło", którym zaczynamy naszą wspólną przygodę z postami o grafice!


Ku zdziwieniu innych, praca powstała przy pomocy Gimpa i myszki. Dla mnie to nie było nic dziwnego, bo od zawsze amatorsko tworzyłam grafiki myszką i nie czułam dyskomfortu, z racji, że tylko to miałam do dyspozycji. Jednak, prosząc o rady odnośnie tego portretu, w odpowiedziach zwrotnych zrobiła się fala podziwu co do cierpliwości. Jedna osoba porównała moje poświęcenie do masochizmu... tak więc tydzień po tych komentarzach miałam już zakupiony tablet. ;D Co o nim myślę? Dowiecie się w kolejnym graficznym poście. Jeśli macie jakieś porady lub zastrzeżenia - śmiało piszcie!