niedziela, 19 maja 2019

Małe zapowiedzi

Witajcie! Bardzo się cieszę, bo dzięki współpracy z Dresslily dostałam możliwość przetestowania kilku rzeczy. Wybrałam dwa produkty z ubrań i dywanik, który wykorzystam do zdjęć na blogu. Dziś skupię się bardziej na recenzji, dlatego zdjęcia mają za zadanie póki co pokazać produkty. Jednak do każdego z nich mam już posty w wersjach roboczych, dlatego możecie się spodziewać mojego zastosowania ubrań w stylizacjach jak i dywanika przy fotografowaniu produktów na bloga. Osobiście uważam, że zakupy się udały, choć było to moje pierwsze zamówienie z wadą w produkcie, ale o tym niżej.

Bluzka z różowym puszkiem - LINK
Ta bluzka od razu wpadła mi w oko. Jak już wiecie, a może i dopiero się dowiecie, uwielbiam oryginalność! Rękawy tej bluzki po prostu mnie zahipnotyzowały i nie umiałam jej nie kupić. Gdy ją zobaczyłam w realu byłam pozytywnie zaskoczona wykonaniem i materiałem. Niestety po dłuższym przyglądaniu się jej, zauważyłam, że ma plamy na tyle przy ściągaczu. Czar prysł, ale skoro bluzka jest biała, to liczę, że uda się to naprawić wybielaczem (lubię naprawiać problemy sama). Zobaczymy... Dla ładniejszych zdjęć po prostu wymazałam plamki graficznie, bo aparat lekko to wyłapał, aczkolwiek nawet z plamkami nie ma tragedii, bo tylko z bliska jest to zauważalne. 

~*~

Szary, wiązany komplet - LINK

Kolejny ubraniowy wybór to komplecik sportowy, który i tak będę pewnie łączyć z innymi stylami. :P Już przy tej sesji chciałam założyć 15cm koturny, ale niestety na rower się nie nadają. Jednak o sesji kiedy indziej. Komplecik ma świetne wiązania na rękawach i spodenkach. Dużym zaskoczeniem dla mnie było to, że wiązania odsłaniają ciało, myślałam, że mają pod spodem materiał. Jednak jak patrze na sklepowe zdjęcia, to tam doskonale widać te wycięcia. Do kąpielówek będzie ok, ale raczej na miasto spodenek nie założę bez rajstop. No chyba, że uda mi się je jakoś solidniej związać. Zestaw ma jak dla mnie jeden minus - niezbyt ładnie się marszczy. Poza tym jest super! Zwiewnie, wygodnie i ciekawie. ;)

~*~

Serce - LINK
To serce zamówiłam w rozmiarze 40x50cm, niestety większy był wykupiony, ale nie jest to rozmiar najmniejszy. Ostatecznie okazał się wystarczający dla mnie. Jelonek jest sporych rozmiarów, więc być może sprawia wrażenie pomniejszające dla serca. Polecam po prostu sprawdzić na miarce, bo rozmiary są zgodne. Puszek wygląda naprawdę ślicznie i z pewnością będzie moim częstym gadżetem do zdjęć. Pudrowo różowy odcień również uważam za trafny. Polecam w szczególności link do tego produktu, bo identyczny obecnie kupić można za jedyne 33zł. (Ja kupiłam za 40zł.) Wybór kolorów jest ogromny, a mniejsze kupimy jeszcze taniej. Pewnie kiedyś skuszę się jeszcze na taki lub podobny dywanik.

Dodatkowo polecam do zamówień dodanie kodu: GBJKNO 
Zmniejszy on cenę zamówienia w najkorzystniejszy sposób. ;)

~*~

Najnowsze produkty: LINK
It's time to refresh your wardrobe! DressLily prepare the best high-quality but low-prices products for you, make you free under all occasion for Monday to Friday.

Free Shipping for orders over $45.00
20% Discount code: GBJKNO
($30-$6,$50-$10, $80-$16, $100-$20, $150-$30, $200-$40, $300-$60")

wtorek, 7 maja 2019

Weaponize

Jako, że ostatnio miałam dosyć sporo czasu wolnego, postanowiłam wykonać jakieś ciekawsze zdobienie na paznokciach. Ostatni post tego typu bardzo się Wam spodobał, dlatego chętnie będę dodawać takich więcej. Z resztą motywuje mnie to do jeszcze oryginalniejszych pomysłów. 

Do dzisiejszego efektu użyłam trzech lakierów: krwistego, jasnego różowego i złotego w postaci płynnego brokatu.

Zaczęłam od palca serdecznego. Wzór ten miał przykuwać największą uwagę i to przy nim musiałam męczyć się najwięcej. Paznokcie robiłam u chłopaka, gdzie nie miałam mojego pędzelka do zdobień, dlatego z tym wzorkiem męczyłam się drewnianym patyczkiem. Wyszedł mi wyjątkowo równo, dlatego jestem z niego bardzo zadowolona. Z malowaniem prawej ręki nie było już tak cudownie, ale wyszły w miarę spójne rozlane kreski (malowanie lewą ręką to horror). Jak będziecie chcieli zobaczyć drugą dłoń to napiszcie w komentarzu. Później na palcu środkowym dodałam brokatu i tak mi się on spodobał, że ozdobiłam też palec wskazujący, ale tylko na wzór obramówki. Nie pasował mi jednak przy tym zestawieniu palec mały, dlatego też dodałam na nim obramówkę. Całość zajęła mi aż 3 godziny. 

~*~
A oto ostateczny efekt:


🌸Jak Wam się podoba?🌸
 

środa, 24 kwietnia 2019

Silver elements

Witajcie kochani! Bardzo się cieszę, bo przychodzę dziś do Was ze stylizacją, czego już dawno nie było na tym blogu. Tęskniłam bardzo za sesjami z przyjaciółmi i dzieleniem się efektami wspólnej pracy na blogu. ;) Tworzenie stylizacji to jedno z wielu moich hobby. Zaczęło się od przeglądarkowej gry Stardoll, a skończyło na kreowaniu swojego stylu w życiu realnym. Tym razem przy zdjęciach pomogła mi siostra. Dziękuję Nikuś! :*

Dzisiejsza stylizacja zaczęła się od sweterka. Znalazłam go w sh. Mam już bardzo podobny i tak go lubię, że i tego chętnie przygarnęłam. Aby zakryć zbyt duży dekolt, pod sweterek założyłam czarny top, którego kształt fajnie się prezentuje przy trójkątnym wycięciu. Do tego czarne legginsy ze srebrnym, pionowym paskiem oraz jako dopełnienie srebrne buty z czarnymi podeszwami. :)


Jak Wam się podoba?

czwartek, 18 kwietnia 2019

Mój pierwszy SpeedPaint!


Tak jak zapowiadałam, kolejny post jest o moim pierwszym filmiku na nowo powstałym kanale. Kanał będzie poświęcony głównie grafikom i rysunkom (choć na to drugie jeszcze muszę zorganizować sobie miejsce). Jednak to nie wszystko, bo bardzo chętnie, pozostając w artystycznej tematyce, będę chciała dzielić się z Wami moimi charakteryzacjami i przeróżnymi DIY.

Patrząc na tytuł, możliwe, że zastanawiacie się czym są SpeedPaint'y. Tak więc już tłumaczę!

SpeedPaint to nic innego jak zaprezentowanie swojej pracy artystycznej w przyśpieszonym tempie. Przykładowo grafikę, którą dziś Wam pokażę malowałam trzy dni. Myślę, że nikt z Was nie miałby ochoty oglądać tak długiego filmiku, dlatego skraca się takie nagrania, co daje bardzo fajny i przyjemny do oglądania efekt. :)

Przyznam szczerze, że początki z YT do łatwych nie należą. Musiałam ściągnąć kilka programów m.in. do nagrywania ekranu, do konwertowania na inny format i do montażu. Zajęło mi to sporo czasu, ale cieszę się, że nabieram nowe doświadczenie. :)

Tak się złożyło, że przy nagrywaniu pierwszej grafiki, testowałam też nowy program graficzny. Jest nim Krita. Została mi ona polecona na grupce facebookowej, gdy wstawiłam pracę z wzmianką o Gimpie. Jeśli nie chcecie kupować programów graficznych, to szczerze Wam polecam zapoznać się z Kritą. Niestety PhotoShop od Adobe ma duże ceny za abonament, dlatego szukam ciekawych alternatyw i przy okazji nabywam wiedzę na temat innych programów. :) Jak tylko poczuję, że poznałam wszystko, co jest mi potrzebne do graficzenia, to mam już kolejny program do nauki. :D

Nie przedłużając zapraszam do obejrzenia!

~🌸~
Za łapki i subskrypcje z góry bardzo dziękuję! 

niedziela, 14 kwietnia 2019

Zaczynam przygodę z Youtube :)

Cześć kochani! Wiele blogerów już od dawna informuje swoich czytelników, że zdecydowali się na założenie swojego kanału na YouTube. Bardzo polubiłam wiele takich twórców i do dziś chętnie zaglądam, aby obejrzeć ich twórczość, bądź posłuchać przemyśleń. Mnie do tego w ogóle nie ciągnęło, ponieważ nie miałam sprzętu, ani nie czułam potrzeby występowania przed kamerą. Jednak moje spojrzenie na to wszystko zmieniło się, po obejrzeniu wywiadu z Marko Kubisiem na kanale "7 metrów pod ziemią".


Marko wspomniał tam, że na świecie jest dużo ludzi, którzy są artystycznie uzdolnieni, aczkolwiek nie widzą plusów w pokazywaniu tego na YT. Muszę przyznać, że należałam do tej grupy osób. Niby wiedziałam, że kanały poświęcone rysowaniu istnieją (bo to właśnie o tym będą moje filmy), ale myślałam, że mało kogo one interesują. Możliwe, że myślałam tak, ponieważ ja sama takich filmików nie oglądam, ponieważ grafiki i rysowania od zawsze uczę się sama. Jednak po tym wywiadzie zrozumiałam, że nawet dla małej grupki odbiorców warto pokazywać swoje umiejętności. W końcu bloga też założyłam od zera. ;) Poza tym, jeśli naprawdę zadbamy o swój kanał, to może być on dla nas nawet portfolio.


Od siebie znalazłam też bardzo fajne, inne plusy. Pierwszym z nich jest świadomość ile czasu poświęcamy na dany projekt. Nagrywając moje prace będę miała szczegółowe statystyki, co za tym idzie, pojawi się możliwość porównywania i obserwowania postępów. Kolejnym dość istotnym plusem dla mnie, jest możliwość cofnięcia się w czasie. O co mi dokładnie chodzi? Np. przez dłuższy czas nie miałam okazji rysować ołówkiem i gdy zaczynam po dłuższej przerwie czarno-biały rysunek, to nie jestem pewna, czy na pewno właśnie ten sposób cieniowania włosów jest tym najlepszym przy włosach męskich. Możliwość odtworzenia sobie całego obrazka krok po kroku, w bardzo krótkim czasie, może naprawdę pomóc przy kolejnych pracach.


Ponieważ są to moje początki, to zostawię bardziej szczegółowy spis plusów i przy okazji minusów na inny post. Powyższe plusy zachęciły mnie do startu, dlatego tak bardzo chciałam się nimi z Wami podzielić. Z resztą na pewno nazbiera się tego więcej.

Myślę, że na temat pierwszego filmiku znów trochę się rozpiszę, dlatego mimo, że jest już na kanale, potrzymam Was trochę w napięciu i opublikuję go w kolejnym wpisie. :)

Pod dzisiejszym postem chciałabym natomiast, abyście zostawili mi linki do swoich kanałów na YT (o ile takowe posiadacie). Z pewnością wszystkie przejrzę!
Czy lubicie zaglądać na YT? Jesteście ciekawi co dodatkowo będę dla Was tworzyć? 

niedziela, 7 kwietnia 2019

Spacer po parku i fail z lustrzanką

🦆🚴‍♀️🌿
Cześć! Mam dla Was małą relacje z dzisiejszej wizyty w parku. Miałam w planach zrealizować pierwszą sesję z lustrzanką. Wybrałam fajną stylizacje, umalowałam się, spakowałam aparat oraz statyw, po czym pojechałam z siostrą rowerami do parku. Pogoda dopisywała i zapowiadały się bardzo udane zdjęcia. Rozłożyłam statyw, zamontowałam aparat i chciałam wykonać próbne zdjęcie. Niestety na tym sesja zdjęciowa się skończyła, bo aparat odmówił współpracy z powodu rozładowanego akumulatora. Jeju, możecie się śmiać, ale serio tak wyszło. Aparat jest nowy i ładowałam go od razu, gdy dostarczył mi go kurier. Robiłam kilka razy zdjęcia w domu, nauczyłam się podstawowych funkcji, ale najbardziej wyczekiwałam ładnej pogody. Chciałam porobić zdjęcia w naturalnym świetle i z pięknym krajobrazem. Doszło do tego, ponieważ nie sądziłam, że przy wyłączonym aparacie też schodzi bateria i wpadłam. Będzie to dla mnie taka mała przestroga i z pewnością poczytam o tym więcej w internecie, może znajdę jakieś ciekawostki (jeśli Wy macie jakieś porady, to też chętnie przeczytam). Na pocieszenie poszłam z siostrą na miasto zjeść coś słodkiego. Natomiast aby wizyta w parku nie skończyła się totalną porażką, porobiłam zdjęcia po staremu, czyli telefonem. Wyprawę na sesję ze stylizacją z pewnością powtórzę, więc dzisiejszy post to również mała zapowiedź do jednego lub kilku z kolejnych wpisów. ;)

niedziela, 31 marca 2019

Without a Name

Pamiętam jak kiedyś chętnie wykonywałam różne wzorki na paznokciach. Jest to dosyć czasochłonne zadanie, ale dla mnie to kolejna czynność, w której mogę się artystycznie wykazać. Jako, że przez ostatnie kilka lat malowałam paznokcie na jednolite kolory, to muszę teraz trochę wrócić do wprawy i kupić nowy pędzelek do zdobień. Poza tym od tego roku przerzuciłam się na hybrydy, więc moja kolekcja lakierów znacząco się zmniejszyła. 

Dużym minusem samodzielnie robionych hybryd jest długi czas oczekiwania na efekty. Z wzorkami malowanie dodatkowo się wydłuża. Macie może jakieś rady co robić w międzyczasie? ;)





🏵

Do dzisiejszego manicure użyłam tylko dwóch odcieni: czarnego brokatowego i jasnego szarego. Żeby nie było tak ciężko na nowy początek ze zdobieniami, zdecydowałam się na prosty wzorek na palcu serdecznym. Dodatkowo umieściłam na środku diamencik, aby nie było aż tak zwyczajnie. Z efektu jestem zadowolona, ale już nie mogę się doczekać kolejnych wzorów dla Was. :)

🏵



🏵 🏵 🏵 🏵 🏵 🏵 🏵 🏵 🏵 🏵 🏵
Czekam na wasze opinie! ;)

piątek, 22 marca 2019

First order from Killstar

Od dawna śledzę najnowsze projekty butów od YRU, Kill Star oraz zbiorowe oferty innych alternatywnych marek na Dolls Kill. Buty to moje małe uzależnienie. Aby były idealne, muszą być wysokie i masywne. Oryginalność to podstawa. Kolor czarny bardzo mile widziany, choć ostatnio decyduję się też na inne barwy. Właśnie policzyłam na szybko i mam obecnie 15 par butów, z czego 11/15 to czarne buty. Mam nadzieję, że nie brzmi to jakoś bardzo szokująco, bo mam jeszcze kilka modeli, o których marzę i z pewnością kiedyś moja kolekcja będzie jeszcze ciekawsza. ;)

Szokujące, eleganckie i mroczne obuwie to moja słabość. W chwili obecnej uważam, że najładniejsze kroje znajdują się na Killstar, dlatego to właśnie tam złożyłam moje pierwsze zamówienie na coś porządniejszego, bo dotychczasowe buty w tym stylu kupowałam w przedziale cenowym 30-100zł (prawdziwy łowca okazji ;P). Długo zastanawiałam się który model zakupić i ostatecznie padło na "Buried At Sea". Domyślam się, że nie każdemu się spodobają, ale rozumiem to. Mój styl jest dosyć nietypowy, ale gusta są różne. Takie buty marzyły mi się od dawna, dlatego cieszę się, że w końcu są moje. Najważniejsze, żeby dobrze takie buty dopasować w stylizacji i to całokształtem robić wrażenie. Dlatego też nie mogę doczekać się sesji z nimi dla Was. <3  
Zapraszam na rozpakowywanie! ;) 


x
🌙

Sklep bardzo zadbał o klimat i butki doszły w przepięknym pudełku, które chętnie wykorzystam do ozdoby pokoju. Nie wspomniałam o tym wcześniej, ale korzystając z faktu, że i tak dokonam zakupu, a za przesyłkę się płaci, do koszyka trafiły też zakolanówki (ich też mam pełno i je uwielbiam). Na koniec czarna, ozdobna koperta, w której sklep załączył wizytówkę i rachunek.

🌙
x
Pudełko od środka zrobiło na mnie jeszcze większe wrażenie niż z zewnątrz. Przede wszystkim w końcu mogłam zobaczyć buty na żywo. Przyznam się przed Wami, że dosłownie dzień przed wysłaniem mojej paczki poprosiłam o zmianę rozmiaru na mniejszy. Kupowanie tak wysokich butów jest bardzo zdradliwe i już raz się na tym przejechałam, ale chociaż przyjaciółka skorzystała (pozdrawiam lisię). Gdybym nie zmieniła rozmiaru musiałabym się wykosztować na transport, dlatego bardzo się cieszę, że zaufałam swojej intuicji. Zapytacie pewnie dlaczego nie sprawdziłam tabeli... właśnie, że sprawdziłam, ale ten sam krój buta, też od KillStar, ale na innej stronie, miał o wiele niższe i bardziej realne miary. Wydaje mi się, że sklep podesłał mi przez pomyłkę tabelę do płaskich butów, a to niestety totalnie co innego i przed tym Was przestrzegam.


Jakościowo oczywiście wiedziałam, że się nie zawiodę. W internecie widziałam same pozytywy, dlatego nie obawiałam się o to. Materiał jest solidny, a szycia bez nitek. Ciężko się je zakłada, bo sznurowanie jest zaprojektowane tak, aby wiązać buty bardzo ciasno. Jest to jednak plus, bo dobrze trzymające się buty na nogach to gwarancja stabilności i wygody. Wkładka w środku nie jest twarda, nic się nie obciera i nie mam problemów z chodzeniem w nich. Platforma ma 15cm, pięknie wydłuża nogi i dodaje wzrostu.


🌹     🌹     🌹     🌹     🌹     🌹     🌹     🌹     🌹     🌹     🌹     🌹     🌹


Jeśli chodzi o zakolanówki, to okazało się, że są dosyć krótkie. Na szczęście przy moim wzroście sięgają mi za kolana, ledwo, ale sięgają. :D

Były równie ładnie zapakowane, z przyjemnością je rozpakowałam. Wzór przedstawia czaszkę kozy. Został on starannie wykonany, nie widać niedociągnięć. Materiał jest bardzo rozciągliwy i nie uciska. Dobrze prezentują się na nogach i z pewnością można stwierdzić że są wyjątkowe.


A Wy macie takie buty lub ubrania, o których marzycie?

sobota, 16 marca 2019

DIY: Ozdoba na ścianę

Cześć kochani! Dziś przychodzę do Was z prostą, ale efektowną ozdobą na ścianę. 

Będziemy potrzebować: małych spinaczy, łańcucha ledowego, zdjęć oraz innych ozdób (w moim przypadku wysuszone liście i rysunki).

 

Myślę, że z opisu potrzebnych rzeczy można się domyślić, co to takiego. Jestem fanką rzeczy z ledami, a jednocześnie bardzo podoba mi się jak wiele osób ozdabia ściany zdjęciami. Postanowiłam, że połączę te dwie ozdoby. :)

Jak wykonać taką foto-ozdobę? Zawieszamy łańcuch led na ścianie w dowolnym kształcie, po czym dopinamy do niego ozdoby za pomocą spinaczy. 

Łańcuch który zakupiłam jest bardzo długi, dlatego ozdabia jeszcze biurko. Powiem Wam szczerze, że najgorzej było znaleźć coś, co bez robienia dziur w ścianie będzie trzymać ten łańcuch, ale się udało! Do podtrzymania mojej dekoracji zakupiłam na Ali trzy, białe naklejki, które zostały stworzone z myślą o trzymaniu kabli przy biurku. Są bardzo solidne i utrzymują naprawdę duże ciężary.

Zastanowić Was mogą również błyszczące liście, fajne prawda? Aby móc takie zawiesić na naszym łańcuchu trzeba popsikać liście brokatem w spreju, po uprzednim wysuszeniu w książce. Łatwe, a dodaje klimatu. ;)

~ Efekt końcowy: ~


Jak Wam się podoba?

wtorek, 5 marca 2019

Snake

Cześć! Mam dla Was kolejną grafikę wykonaną na tablecie graficznym. Będzie to póki co moja ostatnia grafika w programie Gimp. Kolejną zamierzam wykonać w nowym, trochę lepiej przystosowanym do tabletów graficznych. Zobaczymy jakie będą efekty tej zmiany. ;)

W dzisiejszym poście przedstawiam moją wizję na obrazek z wężem. Przyznam szczerze, że miało to wyglądać totalnie inaczej, ale zmiany podczas graficzenia też są potrzebne. Ostateczny efekt kojarzy mi się z okładkami płyt. Gdybym dodała kilka filtrów i napisów, z pewnością by się to sprawdziło. Może kiedyś znajdzie swoje zastosowanie. :D Zapraszam do oglądania!

--∵∴∵∴∵--
KROK PO KROKU:
--∴∵∴∵∴--

Czekam na wasze komentarze. Mam nadzieję, że grafika przypadnie Wam do gustu. :)

--∵∴∵∴∵--
EFEKT KOŃCOWY:
--∴∵∴∵∴--