sobota, 26 października 2019

Mediect "Cleansing and Brightening" Bubble Mask

Cześć! Muszę się Wam przyznać, że ostatnio nagromadziłam u siebie dosyć sporo maseczek. Bardzo je polubiłam i chętnie testuję nowości. Jedną z ciekawszych masek jest z pewnością bąbelkująca maska "oczyszczenie i rozświetlenie" od Mediect. Wiem, że tego typu maseczki są już na rynku, ale ta jest moją pierwszą z takim efektem. Pudełko zawiera trzy maseczki w płachcie. Opakowanie zrobiło na mnie pozytywne wrażenie. Podoba mi się, że zadbano tu o każdy szczegół. Interesująca grafika przyciągnęła mój wzrok, a samo odpakowywanie sprawiło mi wiele frajdy. Masek staram się nie używać zbyt często, bo nie ma co z nimi przesadzać. Zostawiam je zwykle do przetestowania na weekend. 

Związałam włosy, oczyściłam twarz i zabrałam opakowanie do łazienki. Musze przyznać, maska jest bardzo mocno nasączona płynem. Jej kształt jest dosyć zabawny, więc można się z siebie pośmiać. :P U mnie bąbelki zaczęły się pojawiać już w trakcie nakładania maski. Po chwili było ich już naprawdę mnóstwo. Trzymałam ją tak jak zaleca producent - niecałe 5 minut. Efekt bąbelkowania z maską był fajny, ale dopiero po ściągnięciu jej poczułam, jak wiele ich się zrobiło. Maska w trakcie noszenia nie zsuwała się i nie przeszkadzała. Było czuć bańki mydlane, co było dosyć zaskakujące jak na kosmetyk. 


Po ściągnięciu, należy zmyć z twarzy resztki produktu. W efekcie końcowym twarz jest wygładzona i rozświetlona. Maska jak najbardziej spełnia swoje obietnice. Jak dla mnie rozświetlenie jest trochę zbyt mocne, ale cieszę się, że widać po niej efekt oczyszczenia. Z pewnością to nie będzie moja ostatnia maseczka z tej firmy.


Słyszeliście o tej firmie? Lubicie maski w płachcie?

31 komentarzy:

  1. Wow, I just knew about the bubble mask! Looking great and work good!
    Interesting to try it!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej marki, ale skuszę się na tę maseczkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. :) widziałam podobną maskę na YT:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też jeszcze nie próbowałam bąbelkowych maseczek, a przecież są popularne już długo, długo.. muszę to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście, fajnie wygląda. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam nigdy takiej maseczki, ale mam chęć ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam te bąbelkowe maseczki nie raz, ale jeszcze ich nigdy nie kupiłam. To co dzieje się po nałożeniu jej na twarz wygląda komicznie, ale skoro ma oczyścić moją skórę to czemu by nie spróbować. Na zakupach będę wyglądać tego produktu!
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za tymi w płachcie, za to te z bąbelkami uwielbiam 😍
    Swoją drogą, pierwszy raz słyszę o takim połączeniu,ale chętnie ją wypróbuję 😀
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam jeszcze bąbelkującej maseczki, ale na pewno jakąś wypróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Maseczki bardzo lubię, pod każdą postacią praktycznie, i te w płachcie i w saszetkach, a chyba najbardziej w tubkach, takie do wielorazowego użytku :D Bąbelkowe mam, ale jeszcze nie używałam, czekają na swoją kolej :)))
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam o tym, ale ja najbardziej lubię domowe maseczki ☺

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja uwielbiam używać maseczek. :) Ostatnio bardzo polubiłam z ISANA. :) Zapraszam do mnie: NDKK

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak, uwielbiam te wszystkie bąblujące i pieniące się maseczki- tez uważam ,że świetnie dają sobie radę z oczyszczaniem :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie stosowałam jeszcze masek bąbelkowych, ale ciekawi mnie taka forma :)

    OdpowiedzUsuń
  15. iii ale to superowo wygląda na buzi:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię różnego rodzaju maseczki :) Ale takiej bąblujacej to ja jeszcze nie testowałam :)

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  17. Już gdzieś czytałam o tej maseczce... Łaskotała Cię?

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja maski w plachcie jeszcze nigdy nie stosowałam ale na blogach kusicie mnie z kazdej strony :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Zawsze chciałam coś takiego wypróbować kiedyś nawet myślałam o tej chińskiej masce, która miała swoje 5 minut jakiś czas temu:)

    Buziaki:*
    Przesyłam trochę ciepełka ostatnim postem z Rodos -> WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale świetna maseczka! Jeszcze nie miałam okazji jej poznać, ale kusi ❤ Uwielbiam testować takie nowkinki, szczególnie w okresie jesienno zimowym, gdy moja skóra potrzebuje porządnej dawki nawilżenia :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ohh wow... this mask sounds like a whole adventure.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale super maseczka a jak fajne bąbelki :D Chętnie ją wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  23. Też kupiłam ostatnio sporo masek,ale używam, bo są rezultaty❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też używam, ale nie wszystkie są do codziennego użytku. Większość zaleca się co tydzień lub dwa, więc ciężko się ich szybko pozbyć. :)

      Usuń
  24. Dziękuję za odwiedziny- cieplutko pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i obserwację! ♥ Zawsze zaglądam do osób komentujących i również zostawiam coś po sobie. ;)

Nie wchodzę na blogi, które zostawiają spam bez słowa o poście.