czwartek, 10 października 2019

Beauty Days 2019



Równo trzy tygodnie temu w Warszawie odbyły się targi Beauty Days. Było to pierwsze tego typu wydarzenie, na jakim się pojawiłam. Wybrałam się tam z jedną z przyjaciółek, więc wiedziałam, że na pewno będzie super. Zarezerwowałyśmy hotel i kupiłyśmy bilety na pociąg. Wybrałyśmy się na wszystkie trzy dni. 

Już pierwszego dnia było bardzo interesująco. Udało mi się dostać na warsztaty z robienia swojej własnej szminki, o których będę chciała wykonać oddzielny wpis. Niestety był to wstęp tylko dla jednej osoby, dlatego przyjaciółka musiała na wstępie się trochę ode mnie rozdzielić. Na szczęście była to jedyna taka sytuacja i resztę czasu spędziłyśmy wspólnie. Przed tym wysłuchałyśmy wykładu na temat współprac z firmami. Dowiedziałam się wielu ważnych wskazówek od strony doświadczonej blogerki i osoby, która zajmuje się wybieraniem właściwych osób. Znalazłyśmy się na tych wykładach tak naprawdę przypadkowo, ale bardzo się z tego powodu cieszę.

Po wykonaniu szminki, zaczęłyśmy chodzić po stoiskach. Z początku było dosyć chaotycznie, ciężko było odnaleźć się wśród tylu ciekawych wystaw. Chodziłyśmy tak naprawdę intuicyjnie w nowe miejsca. Postanowiłyśmy, że nie będziemy nic kupować pierwszego i drugiego dnia, zakupy zaplanowałyśmy na koniec, aby później ich nie żałować. Wyszło, jak wyszło i pierwszego dnia kupiłyśmy kilka maseczek, dzięki czemu mogłyśmy już jedną z nich przetestować w hotelu. 

Stoiska były pięknie ozdobione, niektóre miały nawet specjalne miejsca do zdjęć. Były akcje, aby wstawić swoje zdjęcie przy danych stoiskach, w zamian za produkt, ale nie brałam w nich udziału. 

Marka Ingrid zaskoczyła nas swoimi warsztatami z robienia błyszczyków. Dzięki temu nie tylko ja mogłam zrobić swój własny kosmetyk. Zuza stworzyła tak piękny kolor, że i mi wlała go trochę do pudełeczka. Co prawda później mi się rozlał, ale połowa została. :'D

Drugiego dnia pojawiła się fajna akcja przy stoisku Ambasadorki Kosmetycznej. Trzeba było zebrać 20 pieczątek firm, które współpracowały z ich portalem. Za zebrane pieczątki dostałyśmy cudowne paczuszki do testów. Też chętnie je zrecenzuję. Tego dnia już łatwiej było poruszać się po halach. Poznałyśmy dużo wspaniałych firm i nowych produktów. Niektóre firmy były tak miłe, że podarowały nam również próbki, abyśmy mogły najpierw przetestować dany kosmetyk. 

Pod koniec tego dnia udało mi się wpuścić przyjaciółkę do strefy dla blogerów, gdzie było świetne lustro do zdjęć. Działa na zasadzie foto-budki, aczkolwiek możemy jednocześnie widzieć jak mniej więcej wyjdziemy na tych zdjęciach. Świetna sprawa!



Ogólnie to były trzy złączone wydarzenia: kosmetyczne, fryzjerskie i ślubne. Na ślubne niestety poświęciłyśmy najmniej czasu, a szkoda, bo ominęły nas poczęstunki, robienie makramy i pięknych wianków. Znalazłam tam jednak wiele fantastycznych sukni i ozdób. 

W strefie fryzjerskiej spotkałyśmy chłopaków z "Ostrego cięcia". Wyżej zamieściłam zdjęcie. Przechodziła też tam Agnieszka Niedziałek, którą bardzo lubię, ale zabrakło mi odwagi, żeby do niej podejść. Zrobiłam sobie tam kolorowe warkoczyki, czyli kolejny temat na posta.

Z fajniejszych atrakcji na hali kosmetycznej było też bicie rekordu Guinnessa z Magdą Pieczonką. Wyszło akurat tak, że stała tuż przed nami, więc byłyśmy w centrum uwagi. :P

Jako blogerka dostałam specjalną przywieszkę, z którą mogłam wchodzić na teren wydarzenia bez biletu, która będzie świetną pamiątką tego spotkania. Dojazd z centrum Warszawy był sponsorowany przez organizatorów. Każdy mógł wsiąść do darmowego busa, który przyjeżdżał co chwilka. Mnie i przyjaciółce naprawdę bardzo się podobało. Osobiście chętnie będę jeździć na więcej tego typu wydarzeń. 



Lubicie tego typu wydarzenia? Byliście na jakimś? ...a może marzy Wam się jakieś? Koniecznie napiszcie w komentarzu. :) 

18 komentarzy:

  1. Byłam kiedyś na Targach Książki, na takich kosmetycznych nie byłam, ale chciałabym kiedyś się wybrać. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kocham takie wydarzenia :D Błagam! Musimy się spotkać na See Bloggers :D Chciałabym odwiedzić wszystkie takie eventy, ale niestety, nie zawsze jest taka możliwość. Najgorsze jest to, że wszędzie mam daleko, bo mieszkam na samym końcu polski. W tym kwadraciku, na samym dole mamy, z lewej strony. Tak więc obiecałam sobie, że przynajmniej na see blogers będę jeździć (aż do Łodzi :0) Super relacja, fantastyczne zdjęcia, wiem jak to jest uczestniczyć w takim wydarzeniu :)
    Powiem jedno. Raz w to wejdziesz, już nie wyjdziesz :D
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
  3. kurcze patrz ja też byłam ale jakoś nie poznałyśmy się :) za dużo ludzi...

    OdpowiedzUsuń
  4. Żałuję, że nigdy nie brałam udziału w takich targach :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie byłam na takim wydarzeniu. Pewnie fajne przeżycie, więc może kiedyś się przełamię 😉

    OdpowiedzUsuń
  6. To musiało być cudne wydarzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie byłam na takim wydarzeniu :_

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy na czymś podobnym nie byłam, ale chciałabym zobaczyć jak to jest. Świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że było to bardzo ciekawe wydarzenie. Teraz żałuję, że się nie wybrałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe wydarzenie , dzięki za relację:)

    OdpowiedzUsuń
  11. So fun! I would love to go to an event like this. So nice especially when going with your friends.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna relacja :) Żałuję że dopiero po fakcie dowiedziałam się o evencie :/ za rok koniecznie jadę!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale musiało być super. Mam nadzieję, że i mnie uda się kiedyś wybrać na take wydarzenie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajna relacja ☺
    Sporo czytałam o tych Targach u innych blogerek ,chociaż rok temu sama planowałam że w tym roku też się wybiorę,ale nie udało mi się 😞
    Czekam na tę recenzję i postu ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  15. Super, że Ci się podobało. :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i obserwację! ♥ Zawsze zaglądam do osób komentujących i również zostawiam coś po sobie. ;)

Nie wchodzę na blogi, które zostawiają spam bez słowa o poście.