Holograficzna spódniczka

Korzystając z wolnych dni wybrałam się z koleżanką na sesję. Dodatkowo dzień wcześniej przyszła do mnie spódniczka, o której z resztą długo marzyłam i postanowiłam ją założyć. Już rok temu chciałam kupić holograficzną spódniczkę, ale niestety cena mnie odstraszyła, ponieważ z przesyłką do Polski wychodziło 2 razy drożej. Przeglądając jednak allegro przez przypadek na nią natrafiłam i udało mi się ją upolować nie aż tak drogo. Ponieważ spódniczka ma w sobie wszystkie kolory i niby do wszystkich kolorów by pasowała to jednak postawiłam na czerń. Jedynie zakolanówki mają w sobie białe paski. Torebka również jest holograficzna, czego może na zdjęciach nie widać, ale już wam ją kiedyś pokazywałam. ;)


spódniczka - UNIF (Dolls Kill)  | zakolanówki - Born Pretty | buty - no name | koszulka - no name | torebka - Cropp

Wiosenny TAG

W związku z rozpoczęciem się kalendarzowej wiosny przychodzę do was z wiosennym tagiem. Nigdy takich postów nie robiłam, ale mam nadzieję, że się wam spodoba. ;)


Lubisz wiosnę?
Pewnie, uwielbiam każdą porę roku, bez względu na minusy z nimi związane. 
Ulubione wiosenne ubranie?
Ostatnio bardzo polubiłam długie narzutki, płaszcze. Kojarzą mi się one z wiosną, więc to właśnie je mogę spokojnie wybrać jako ulubione tej wiosny.
Ulubiony serial na wiosenne wieczory?
Nie oglądam zbyt wielu seriali, ale na takie wieczory zdecydowanie wybieram Teen Wolf.
Zachód czy wschód słońca?
Oba są piękne, jednak wybieram zachód słońca, ze względu no to, że częściej takowe widuję.


Najlepszy pomysł na spędzanie wolnego czasu?
Uważam, że najlepszy pomysł to spotkanie się ze znajomymi lub czytanie książki, czy jakieś diy. Tak na prawdę zależy od naszego nastroju, czasem najlepszy jest odpoczynek.
Ulubiony wiosenny napój?
Wiosną głównie piję różne herbaty. Ostatnio najczęściej piję zieloną, miętę i zwykłą cytrynową. :)
Jaki kolor wybierasz tej wiosny?
Lawendowy. Ogólnie uwielbiam wszystkie fiolety i pewnie nie tylko w wiosnę będę je wybierać.

Gdzie edytuję zdjęcia na telefonie?

Tak jak planowałam już w poście o zdjęciach na blogu, postanowiłam zrealizować post, w którym pokażę wam gdzie ja edytuję zdjęcia, jakie wykonuje telefonem. Mam telefon z systemem Android, dlatego jeśli któraś aplikacja was zainteresuje, to w tym systemie na pewno ją znajdziecie.

Instagram
Najczęstszą aplikacją, której używam jest Instagram. Nie psuje jakości zdjęć, ma mnóstwo ciekawych filtrów, które są darmowe. Prócz filtrów są opcje do rozświetlania, wyostrzania itp. dzięki czemu na prawdę możemy wiele zdziałać. Jedynym minusem jest to, że nawet po aktualizacji w której wprowadzono zmianę, dzięki której nie trzeba już wstawiać tylko obrazków kwadratowych, jest ograniczona szerokość zdjęć i nie wszystkie będzie można edytować w pierwotnym rozmiarze. Drugim minusem, ale to na prawdę malutkim, jest brak opcji "zapisz". Aby przerobione zdjęcie pojawiło się w naszej galerii trzeba je opublikować. Jednak ja osobiście zapisuję je w inny sposób, bo przecież nie każde zdjęcie potrzebujemy upubliczniać, prawda? Przy publikowaniu zdjęcia wybieram opcję "direct" i wysyłam to co przerobię na swoje drugie konto (mam jeszcze jedno do gry). Jeśli nie macie innego konta możecie wysyłać do przyjaciółki, rodzeństwa.


Camera360
Nie jest to żaden edytor, tylko aparat. Wpływa on jednak czasem na moje zdjęcia. Gdy z niego korzystam w niekorzystnych dla zdjęć warunkach, dzięki odpowiednim filtrom, zdjęcie wygląda wyraźniej i żywiej. Jeśli nie przepadacie za swoją systemową aplikacją do robienia zdjęć to jak najbardziej wam tę polecam. Lubię ją nie tylko za te filtry, w sumie i tak nie wszystkie są darmowe, ale tylko mała ilość filtrów jest do kupienia, w odróżnieniu do innych aplikacji. Moją ulubioną opcją w tej kamerze jest możliwość robienia zdjęć za pomocą dotyku ekranu. Pomaga to złapać na prawdę świetną ostrość i to w miejscu, na które klikniemy. Są też inne opcje, ale z tamtych nie korzystam.

W przykładzie nie bez powodu wybrałam znów zdjęcie z plamą benzyny. Spójrzcie najpierw na kolory w poprzednim zdjęciu przed i po, a później na zdjęcie niżej. Gdyby nie filtr z tej kamery, kolory nie byłyby takie nasycone. Niestety nie mam jak wam pokazać zdjęcia bez filtru, ale możecie wierzyć, że kolory były by mniej więcej takie jak wyżej. Takiego efektu na Instagramie nie uzyskamy, jeśli nie chcemy tracić na naturalności, więc gdy fotografujemy coś o bardzo żywych kolorach dobrze jest użyć tej kamerki, aby dobrze odtworzyć to na zdjęciu. Dodatkowo przy edycji, tak jak na Instagramie, można wybrać w ilu procentach nałożyć dany filtr.


Są to tylko dwie aplikacje, ale więcej mi nie potrzeba. Jeśli po zmianach w nich nadal uważam, że ze zdjęciem jest coś nie tak to edytuje je na komputerze lub robię nowe. Możecie napisać w komentarzach jakich wy aplikacji używacie, chętnie poznam jakieś nowe. ;)

Rysowanie - moje hobby

Od bardzo młodych lat moim ulubionym zajęciem jest rysowanie. Kiedyś nie było dnia, w którym nie narysowałabym choć jednego rysunku. To hobby utrzymało się u mnie do dziś. Co prawda nie rysuję aż tak często, bo przy traceniu ponad połowy dnia w szkole nie jest to możliwe, ale w wolnych chwilach bardzo chętnie wyciągam mój szkicownik. Nie rysuję jeszcze jakoś wspaniale, ale na pewno nie mogę nazwać siebie amatorką. Z każdym kolejnym rysunkiem staram się rysować coraz lepiej. W tym poście chciałabym przedstawić wam progres w moim rysowaniu. Niestety nie mam zbyt wielu prac z dzieciństwa, bo uwielbiałam obdarowywać nimi moich znajomych, ale ważne że cokolwiek znalazłam. :)

Podstawówka

Gimnazjum

Technikum, czyli teraźniejszość

Niestety nie znalazłam moich jeszcze wcześniejszych prac. Mam nadzieję, że za parę lat będzie widać kolejne zmiany w moim rysowaniu. Na moim przykładzie możecie zaobserwować, że potrzeba lat pracy, aby nauczyć się jakieś umiejętności. 

Zmiany, ferie...

Od mojego ostatniego posta trochę się u mnie zmieniło. Z góry mówię, że nie miałam jak dodawać postów ze względu na brak internetu po przeprowadzce, wybaczcie. Ogólnie jedną ze zmian jest właśnie przeprowadzka. Nienawidzę tego, tyle zamieszania i straconego czasu... Najgorsze jest to, że my się często przeprowadzamy. :/ Drugą zmianą, albo raczej nowością, jest to, że zaczęłam nosić okulary. Ciężko było mi się zdecydować jakie oprawki wybrać, ale ostatecznie wybrałam większe, czarne - takie jakie planowałam wybrać od początku. Co prawda pani, która doradzała mi w wyborze i moja mama co chwila proponowały mi jakieś w kolorze, ale moim zdaniem źle to się prezentowało i w stylizacjach byłoby niepraktyczne. Na koniec mogę się pochwalić, że teraz ferie zaczynam ja. W końcu przyszedł czas na moje województwo - łódzkie. Na koniec oczywiście parę zdjęć. :)

                       Okulary :)        |        Dół jednej z ostatnich stylizacji.
 Pamiętacie poprzedni post z recenzją case'ów? W końcu dostałam z prawidłowym wzorem. Nie wiem, dlaczego pojawił się taki błąd i to dwa razy, ale w każdym bądź razie bez względu na tę okoliczność mogę wam z czystym sumieniem polecić firmę Funny Case. Pamiętajcie tylko, że tak jak w realnym życiu - zanim kogoś ocenicie za jedną pomyłkę, pozwólcie mu dać ją sobie wyjaśnić i naprawić. Piszę to, bo po niektórych opiniach mam wrażenie, że kupujący wystawiali je od razu, bez żadnych wyjaśnień, a wiadomo przecież, że błędy się zdarzają każdemu, zwłaszcza, że case produkuje maszyna. :)

  Znowu okulary. :p        |        Selfie z nowym case.
Copyright © Dollka Blog