1000 obserwatorów

Hej wszystkim! Wczorajszego dnia blog zyskał tysięcznego obserwatora, a nawet 1001. Bardzo się z tego powodu cieszę, bo to naprawdę duża liczba. W związku z tym chciałabym opowiedzieć całą historię związaną z tym blogiem. Może to was zaskoczy, ale ten blog istnieje od 2011 roku, mimo, że pierwszy post jaki znajdziecie został napisany w 2015. Zaciekawieni? Zapraszam do czytania :)
Na początku ten blog można było znaleźć pod linkiem "stylizacje-dla-ciebie.blogspot.com". Był to blog o grze Stardoll. Może orientujecie się co to za gra, bo dużo osób dowiedziało się o blogach, właśnie dzięki niej. Był to typowy blog z nowościami na temat Stardoll, stylizacjami i makijażami zrobionymi w tej grze. Prowadziłam go przez ponad rok, jednak zawiesiłam go, bo zaczęłam pisać na stardollowych gigantach i stwierdziłam, że nie jestem w stanie dorównać im moją stroną.
Do ciekawskich mój nick to: 888kamila. (link do apartamentu)

Po dobrych paru miesiącach zorientowałam się, że na stronie głównej bloggera pojawiają się nowe posty z blogów, które obserwuję. Serio... nie wiem jak mogłam przez tak długi czas o tym nie wiedzieć. :D Odkryłam w tej liście jeden niestardollowy blog, był lifestylowy. Nie wiem jak doszło do tego, że go zaobserwowałam, ale skoro zajmowałam się stardollową blogosferą, to musiał być ktoś też z tej gry. Zaczęłam czytać posty i tak mi się one spodobały, że byłam zawiedziona, że wcześniej nie odkryłam tego bloga. Mówiąc szczerze nie spodziewałam się, że takie blogi istnieją i że w ogóle takie się prowadzi. Odkrywając coraz większą ich ilość postanowiłam, że też takiego założę. I w ten sposób nadal pod nazwą "Stylizacje dla ciebie" zaczęłam prowadzić bloga o mnie i moich zainteresowaniach.

niestety z tego okresu nie mam screenów

Po jakimś czasie zaczęła mi się nie podobać nazwa bloga i zdecydowałam się na zmianę. Zmieniłam adres bloga na "lady-kala.blogspot.com" i jako "Lady Kala" blogowałam ponad rok. Nazwę wzięłam inspirując się Lady Gagą, którą wtedy uważałam, za najfajniejszą piosenkarkę. Niestety z blogosfery zaczęło odchodzić dużo osób i mnie samej też jakoś ciężej się pisało. Poza tym po zmianie adresu straciłam wielu czytelników. W końcu straciłam chęci całkowicie, nie byłam zadowolona z moich postów, zdjęć, więc zrobiłam sobie przerwę i przemyślałam, co mogłabym poprawić na blogu, żeby znów było tak fajnie jak dawniej.


Ostatecznie ustaliłam, że zacznę od nowa, ale już tak ostatecznie. Wyczyszczę wszytko i ustalę nazwę, która zawsze będzie fajna i nie będzie nawiązywać do gwiazd, bo gusta się zmieniają. Tak powstała obecna nazwa i ksywka. Dzięki wcześniejszym blogom dowiedziałam się bardzo wielu przydatnych rzeczy. Robiłam błędne i trafne decyzje, które teraz mogę wykorzystać do lepszego prowadzenia bloga. Mogę wam obiecać, że na pewno nie będę już zaczynać od nowa i zmieniać nazwy, no chyba że wykupię domenę, ale to co innego. :) Przywiązałam się bardzo do tego bloga i ogólnie do blogowania, więc możecie być pewni, że nie przestanę tego robić.


Na tym blogu już przy pierwszych postach zyskałam naście czytelników, co w porównaniu z poprzednimi jest wielkim sukcesem i dobrym znakiem w drodze do rozbudowywania go razem z wami. Jeśli dotrwaliście jakoś do końca to bardzo dziękuję za tę wytrwałość. Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną jak najdłużej! 

Rysunki #2

Witajcie! Dziś przygotowałam dla was kolejny post z rysunkami. Bardzo się wam one podobają, więc chętnie wstawiałabym je częściej. Niestety nie jestem w stanie, bo każdy zajmuje mi sporo czasu. Dodatkowo dużo nauki, bo klasa maturalna. Mimo to udało mi się w końcu skończyć portret, który męczyłam przez parę miesięcy. Ogólnie ciekawa jestem, czy wolicie oglądać kilka rysunków w jednym poście, czy bardziej jeden rysunek, ale z większą ilością zdjęć "krok po kroku"? Koniecznie dajnie znać. Bo myślę, że druga opcja bardziej by się u mnie sprawdziła. Nie musielibyście aż tak długo czekać na kolejny post. ;)

~*~

I podstawowe pytanie: Co sądzicie o pracach? :)

Rysunki #1 

Energylandia Zator

Jeśli zastanawiasz się gdzie wybrać się z rodziną lub paczką znajomych i lubisz wyzwania, adrenalinę to zdecydowanie polecam Energylandię! Osobiście znalazłam się tu, ponieważ moja mama zorganizowała mi, rodzeństwu i kuzynce taką niespodziankę z okazji dnia dziecka. Ja uwielbiam takie atrakcje, więc bardzo się ucieszyłam z pomysłu mamy. Niestety ze względu na to, że kuzynka ma mniej niż 120cm, chodziliśmy wszędzie razem i nie mogłam od razu udać się na ekstremalne karuzele. Chodziliśmy na zmianę - raz dla starszych osób, raz dziecięce. Mimo, że w planie była duża ilość atrakcji, dzięki deszczowej pogodzie, udało się nam udać na wszystko.

Największe przeżycia mam oczywiście z ekstremalnych atrakcji. Muszę przyznać, że po pierwszej ekstremalnej karuzeli (jeśli dobrze pamiętam Mayan) serio się bałam. Nie spodziewałam się, że od razu poczuję tak dużą adrenalinę. Zawiodłam się natomiast na Space Boosterze, na tej karuzeli w ogóle strachu ani adrenaliny nie czułam. Mimo, że wydawało mi się, że będzie to jedna z lepszych atrakcji. Moim faworytem na pewno jest Formuła Roller Coaster. Początek jest nie do opisania! Była to najszybsza otwarta kolejka górska. Widziałam jak budowali dwie nowe kolejki i już nie mogę się doczekać, żeby je sprawdzić. :)


Lubicie takie atrakcje? Byliście w Energylandii? Może znacie więcej ciekawych miejsc? Koniecznie dajcie znać w komentarzu! ;)

Halloween 2017

Witajcie! Mam dla was kolejny halloween'owy post. Tym razem podsumowanie jak spędziłam Halloween w tym roku. U nas w szkole nie obchodzi się tego święta, więc lekcje spędziłam jak zawsze. Po szkole spotkałam się z przyjaciółką Pauliną. Było super, czas spłynął strasznie szybko. Pod wieczór poszłam z drugą przyjaciółką Zuzą do kina na film "Krucyfiks". Osobiście film mi się spodobał. :) A teraz zapraszam na zdjęcia:


Obchodzicie Halloween? Jeśli tak to jak spędziliście ten dzień?

Halloween inspirations by Dollka

Witajcie :) Dodaje kilka zdjęć z moimi DIY na Halloween. W tym roku pierwszy raz zrobiłam ozdobną dynię. Mam dwójkę rodzeństwa i każdy z nas miał swoją dynie do ozdobienia. Siostrze pomogłam narysować wzór, a ona go wycięła. W zdjęciach pierwsza dynia należy do niej. Brat zrobił całą samodzielnie, ale niestety jego dyni nie zobaczycie. Ja chciałam zrobić coś innego i wycięłam w dyni kościotrupa. Dodatkowo w zdjęciach makijaż na upiorną lalkę.




Podobają się wam moje DIY?
Copyright © Dollka Blog