Halloween Makeup - Gueen of Spiders

 Cześć kochani! Jak spędziliście Halloween? Czy w ogóle obchodzicie to święto? :) Ja osobiście w tym roku wyjątkowo nie zdziałałam zbyt dużo, choć uwielbiam tworzyć ciekawe makijaże właśnie z tej okazji. Co prawda dzisiejszy makijaż jest z tamtego roku. Wybrałam go na imprezę halloween'ową z przyjaciółmi, ale nie miałam okazji Wam go pokazać jakoś bardziej. Może pamiętacie go z tego wpisu: Halloween 2021

Makijaż jest jednym z moich ulubionych dotychczasowych charakteryzacji, dlatego tym bardziej musiał pojawić się w oddzielnym wpisie. ;) Wykonanie go zajęło mi sporo czasu. Użyłam bardzo dużo białego i jasno szarego cienia do powiek, aby wybielić mi twarz. Dużo dały też rozsmarowane kredki do oczu, one od razu sprawiły, że pojawiły się na skórze prawdziwe odcienie bieli. Czarne elementy wykonałam kredką do oczu i zamalowałam cieniami do powiek. Pajęczynę na dekolcie wykonałam natomiast eyelinerem. ;) Na koniec poprawiałam jeszcze szczegóły i dodawałam różne cienie, a ostatecznie nałożyłam jeszcze srebrny brokat na całą rozjaśnioną skórę twarzy. 

Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii na temat tego makijażu. Czekam na Wasze komentarze! Przed Wami Królowa Pająków!

🕸🕷🕸

🕸🕷🕸

Wąwóz rzeki Aare | Aare Gorge, Aareschlucht

 Dziś zabiorę Was w podróż do przepięknego kanionu rzeki Aare, który znajduje się w miejscowości Aareschlucht, w Szwajcarii. Malownicze tereny utworzone przez wodę to właśnie wąwóz Aare. Wyprawa ciągnie się przez jaskinie i drewniane pomosty nad przepaścią. Tutaj z pewnością znajdziecie różnorodne krajobrazy i przepiękne miejsca na pamiątkowe zdjęcia. Wejście jest płatne, ale kosztuje jedynie 10 CHF za osobę dorosłą. Wędrówka w jedną stronę trwa ok. 40 min., ale widoki są tak fascynujące, że nawet tego nie poczujecie. :D

Kanion znajdziecie tutaj:

Zapraszam do oglądania! :)


Byliście już w takim wąwozie? 
Jak Wam się podoba?

Stylizacje z użyciem czarno-białej kratki #3 Flat Lay Outfits

Cześć kochani! Przychodzę do Was z dwoma propozycjami na letnie outfit'y z użyciem czarno-białej kratki w ubraniach. W mojej szafie zdecydowanie króluje biała kratka na czarnym tle i to właśnie ona pojawi się w dzisiejszych stylizacjach. Postawiłam na elegancję, kratę i złoto... zapraszam!

~   ~   ~   ~   ~   ~   ~   ~   ~   ~   ~   ~   ~   ~   ~   ~   ~   ~   ~   ~   ~   ~   ~   ~   ~

Pierwsza stylizacja zaczęła się od poniższego topu w kratkę. Jest to typowy, basic'owy top z odkrytym brzuchem na cienkich ramiączkach. Obcisły, niby zwykły, ale z wyjątkowym wzorem kraty. Pierwsza do niego rzuciła mi się w oczy jeans'owa spódniczka zapinana na guziki z przodu i tak też zostało. Jako buty dorzuciłam wysokie sandałki z odkrytymi palcami i piętą. Mają bardzo wysoką podeszwę, ale są mega lekkie i wygodne! Aby stylizacja nie była nudna, dorzuciłam stylową biżuterię w odcieniu złotym. Naszyjnik pochodzi z Primark'a, ma w sobie białe perełki, ostatnio często go noszę. Są też dwie delikatne bransoletki - jedna z pętelką, druga z motywem liści. Na koniec kilka pierścionków. Mają niebieskie akcenty, więc idealnie pasują do jeansu!

W drugiej stylizacji kratka króluje na spódniczce. Pochodzi ona ze sklepu Pretty Little Thing i muszę przyznać, że jest to jeden z moich ulubionych sklepów ostatniego czasu. Spódniczka ma klasyczną, ale podwójną kratkę. Trochę jak w zeszycie od matematyki, ale tutaj na odwrót. 😁 Dodałam do niej body z tej samej firmy. Są równie oryginalne, zamiast klasycznych ramiączek mają solidne paski, które dodatkowo można regulować. Body dodają stylizacji pazura. Na środku pojawił się cienki pasek, aby lepiej połączyć te dwa ubrania. Nie chciałam, aby stylizacja była typowo alternatywna, dlatego dopełniając ją, postawiłam na bardzo eleganckie akcesoria. Znajdziecie eleganckie szpilki z ostrym czubem oraz kapelusz z dużym rondem. 


 🖤    

Która stylizacja bardziej wpadła Wam w oko?
Lubicie kratę w swoich stylizacjach?

Ruiny zamku ⛰🏰 (Ruine Neu-Falkenstein)

 Cześć kochani! Przychodzę do Was z kolejną relacją wycieczki ze Szwajcarii. Tym razem zwiedziliśmy przepiękne, malownicze ruiny zamku. Znajdują się one w północnej części kraju i są jedną z atrakcji, które oferuje Naturpark Thal. Znajdziecie je na mapach pod nazwą Ruine Neu-Falkenstein.


Zanim jednak dotarliśmy do ruin zamku, musieliśmy, a wręcz zaplanowaliśmy wycieczkę tak, aby przejść przez pełen atrakcji las. Były artystyczne ozdoby, pasowały do przyrody. Czasem mała rzeźba potrafiła naprawdę odmienić i umilić drogę. Zaskakiwały nas także naturalne ozdoby, od natury... takie jak wodospad, czy po prostu niesamowite widoki. Dodatkowo przy każdym wyjątkowym miejscu był zorganizowany specjalny plac na ognisko czy grilla. Wiecie co chyba najbardziej mnie zaskoczyło? Pomijając widoki oczywiście. :D Zaskoczyło mnie, że przy każdym ognisku jest zapas ładnie poukładanych drewienek, aby nikt nie musiał się martwić z czego rozpalić ogień. Ogólnie te place były bardzo zadbane i przemyślane pod każdym względem.



Chcesz odwiedzić to miejsce? Znajdziesz je tutaj:
Ruine Neu-Falkenstein


Jak podoba się Wam fotorelacja?
+Co sądzicie o moim znaku wodnym? Dziś go stworzyłam. :)

Copyright © Dollka Blog