piątek, 14 czerwca 2019

Wizyta w meczecie

Każda kultura jest ciekawa na swój sposób. Jedni uwielbiają Japonię, inni Stany Zjednoczone, a moja przyjaciółka zaczęła interesować się kulturą indyjską i muzułmańską.

Odkąd wkręciła się w ten temat już na poważnie, zaczęła marzyć o zwiedzeniu Meczetu.

~ Meczet to muzułmańska świątynia, w której wyznawcy islamu modlą się. ~
(polecam wpisać w google grafika - cudowna architektura) 

Znalazła takowy budynek w Warszawie. Postanowiłam spełnić jej marzenie i pomóc jej tam dotrzeć. Nawet nie wiecie jaka była szczęśliwa, gdy jej to zaproponowałam! ;)


Aby urozmaicić wycieczkę, postanowiłyśmy ubrać się przed wejściem do tego budynku jak muzułmanki. Poza tym nie miałyśmy pewności, czy w ogóle w normalnych strojach nas tam wpuszczą. Bo zapewne wiecie, że tamta wiara wiąże się z odpowiednim ubiorem. Paulina nauczyła mnie wiązać hidżab i znalazłyśmy w sh dwie identyczne, długie spódnice.


Na wejściu zostałyśmy bardzo miło powitane przez polkę, która zmieniła swoją wiarę i bardzo fascynuje się koranem. Zaproponowała nam, że oprowadzi nas i opowie trochę o tej kulturze oraz budynku. Na powyższych zdjęciach zobaczyć możecie salę modlitewną dla mężczyzn. Zdjęcia skupione są na najważniejszych elementach. Pierwszym z nich jest minbar. Minbar jest podstawowym elementem meczetu. Najczęściej wykonany jest z drewna i tak też jest w warszawskim meczecie. Jak go rozpoznać? Wygląda trochę jak tron, do którego prowadzą schody. Służy do ważnych przemówień. Na prawo od minbaru znajduje się mihrab. U nas jest w dosyć prostej wersji. To miejsce jest jednak zwykle bardzo bogato zdobione. Tutaj jest drewniane, przez co ładnie komponuje się z minbarem. Mihrab możemy również spotkać w postaci wnęki w ścianie. Ostatnim z najważniejszych elementów jest tablica z godzinami. Godziny wskazują o której będą odbywać się modlitwy. Nie jestem sama w stanie odczytać, co jest na niej napisane, ale pamiętam, że ilość modlitw bardzo mnie zszokowała.

A oto my... :)


Poznajecie mnie? :D Podpowiem. Ja jestem w okularach, a Paulina bez. 👍

Może już zauważyliście po zdjęciach, na salę modlitw można wejść jedynie bez obuwia. Przed wejściem znajduje się specjalna półka na buty, ale można je zostawić nawet bezpośrednio pod drzwiami. Można być w skarpetkach lub bez, ale buty należy ściągnąć. Zdjęcia robiłyśmy już piętro wyżej, czyli w sali dla kobiet. Mężczyźni nie mają tu wstępu, ponieważ w czasie modlitwy przybiera się taką postawę:

Znalezione obrazy dla zapytania meczet modlitwa
...no i jak można się domyślić, niekoniecznie wszyscy czuliby się z tym komfortowo.


zdjęcie z google grafika


Miałyśmy także możliwość zwiedzenia miejsca, w którym czyta się koran, jednak nie zostałyśmy tam długo, bo było zbyt dużo osób.


Powrót na stację kolejową był dosyć nietypowy. Na co dzień mieszkamy w o wiele mniejszym mieście i nie jesteśmy przyzwyczajone do takich potężnych budynków. W meczecie byłyśmy dosyć długo i wyjście z niego na ulicę było jak wyjście na inny świat.


Mimo, że ta kultura zdecydowanie nie jest dla mnie, to wycieczka bardzo mi się spodobała. Uwielbiam każde nowe doświadczenia, nawet te, które nie są powiązane z moimi zainteresowaniami. Przede wszystkim cieszę się, że z moją pomocą spełniło się marzenie mojej przyjaciółki i nie mogę się doczekać kolejnego wspólnego zwiedzania! :)

A wy lubicie nowe doświadczenia, nawet te bardziej szalone?

40 komentarzy:

  1. A jak było z robieniem zdjęć w środku? Nikt nie miał z tym problemu? Wiem, że kiedy ludzie zwiedzają katolickie kościoły, to zazwyczaj można robić zdjęcia bez przeszkód i zastanawiam się czy tutaj jest tak samo.
    Bardzo ciekawy wpis!
    Pozdrawiam, Michalina z bloga kompendium-potworow.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z początku właśnie nie wiedziałyśmy czy można robić zdjęcia, pani opowiadała z takim zaciekawieniem, że nawet o tym nie myślałam. Pod koniec sama wspomniała nam o tej możliwości, dlatego też zdjęć nie mam zbyt dużo. :) Z tego co czytałam, zdjęcia można robić, jeśli nie trwają w tym czasie modlitwy. ;) Czasem w meczetach są zabytki, których nie można fotografować, ale wtedy są umieszczone ostrzeżenia. Ważne tez, aby mężczyźni nie robili zdjęć kobietą, jeśli one nie wyrażą na to zgody.

      Usuń
  2. Na pewno jest to dodatkowa lekcja i doświadczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe doświadczenie! Myślę, że takie spotkania z inną kulturą powinny być wręcz obowiązkowe. Może ludzie nauczyliby się szacunku do innych :)
    dreamerworldfototravel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Warto poznawać inne kultury i religie to wzbogaca .

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie doświadczenia są naprawdę niesamowite. W meczecie nigdy nie byłam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że udało Ci się spełnić marzenie przyjaciółki. Poznawanie kultur to na pewno fajne doświadczenie. Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. wspierasz przyjaciółkę w Jej pasjach
    ja koniecznie chciałam być w synagodze,
    ale dotąd jeszcze nie udało mi się tam
    udać - za to zaliczyłam sentymentalną
    podróż do dawnej synagogi, odtworzonej
    w Muzeum Etnograficznym w W-wie, gdzie
    i inne kultury znalazły tam swoje miejsce
    w postaci wydzielonych gablot i mini salek

    nie udało mi się wszystkiego sfotografować,
    planuję rewizytę - pokażę wtedy te relacje
    na blogu www.mojazielonachmura.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie że jesteś otwarta na nowe doświadczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie ze poznaliście inna kulturę i religię. Ja byłam w meczecie w Egipcie tez oczywiście ubrałam się należycie . Mam kolegę , który ma ogromna wiedzę nie tylko na ten temat . Jak osoby z meczetu usłyszeli ile on wie to byli zachwyceni ze tak interesujemy się ich kultura . Nawet dali nam za darmo Egipska kawę . Super tez ze spełniałaś marzenie przyjaciółki .

    OdpowiedzUsuń
  10. Estupenda tu entrada! Espero verte pronto por mi blog! Feliz fin de semana precios@! ♥️♥️♥️

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Mnie też nie interesowały, ale nowe doświadczenia są super. :) Nie żałuję wycieczki.

      Usuń
  12. Ciekawy wpis. Fajnie, że udało Ci się zrobić taką relację.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hahha, mieszkam kilkaset metrów od dokładnie tego meczetu :)))) Ale nigdy w nim nie byłam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Super, że spełniłaś marzenie przyjaciółki. Każda kultura jest wyjątkowa.

    OdpowiedzUsuń
  15. To musiałą być piękna wyprawa...

    OdpowiedzUsuń
  16. Zacznę od tego, że fajnie z Twojej strony, że postanowiłaś pomóc spełnić marzenie przyjaciółki. No i stwierdzę, że nowe doświadczenia w życiu też są potrzebne

    OdpowiedzUsuń
  17. Meczet w Warszawie? Nie wiedziałam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiedziałam że w stolicy jest meczet 😃
    To musiała być bardzo ciekawa wizyta 😃
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawie bo sądzę że bym się nie odwarzyla ale na pewno to ciekawe zobaczyć coś nowego niż to co mamy na codzień :)
    by-tala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię poznawać inne kultury:)

    OdpowiedzUsuń
  21. To raczej nie miejsce dla mnie ale fajnie, że spełniłaś marzenie koleżanki:):**

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo fajne doświadczenie.
    Niestety jest to raczej nie miejsce dla mnie :)

    fascyNATKA

    OdpowiedzUsuń
  23. W meczecie byłam i to już nie raz, a to w ramach wycieczki czy jakiegoś projektu. Niemniej fajnie było dowiedzieć się tych kilku rzeczy o kulturze i obyczajach innych ludzi. Zawsze to jakieś nowe doświadczenie.
    Bardzo miło z twojej strony, że spełniłaś marzenie swojej przyjaciółki!
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. So nice of you to do this for your friend. New experiences are always memorable.

    www.fashionradi.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie byłam w meczecie, może kiedyś :) Wspaniale, że wspierasz przyjaciółkę w jej pasji, zainteresowaniach. To dobra lekcja dla nas samych. Jeżeli chodzi o wiarę, to jestem, jak to się mówi, wierząca niepraktykująca. Nie mniej jednak inne wiary bardzo mnie interesują. Ja na przykład, lubię czytać o azjatyckich bożkach :)
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow! Bardzo ciekawa i kształcąca wycieczka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nawet nie wiedziałam, że w Warszawie jest takie miejsce.

    Ja z kolei byłam w meczecie w Egipcie- oczywiście mężczyźni wchodzą osobnym wejściem, kobiety osobnym, my też musiałyśmy ściągnąć buty i iść na boso, dostałyśmy także takie długie togi z kapturem na głowę...

    OdpowiedzUsuń
  28. Chciałabym kiedyś zobacyyzć meczet :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo ciekawa wyprawa. Meczet to na pewno piękny budynek, coś tam widziałam w telewizji, ale wewnątrz nie byłam. Fajnie, że pokazałaś zdjęcia i napisałaś trochę o tych najważniejszych elementach. Dzięki temu można było się czegoś dowiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubie szalone doświadczenia, to cała ja :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdy nie byłam w meczecie. Kiedyś fascynowałam się turecką kulturą, więc trochę rozumiem Twoją przyjaciółkę ;) Tak jak Ty muzułmanką nie chciałabym zostać, ale lubię szalone doświadczenia, więc chętnie bym zwiedziła meczet. Fajnie, że wybrałyście się na taką ciekawą wycieczkę i udało Ci się spełnić marzenie przyjaciółki. Muzułmańska świątynia jest pięknym budynkiem, a Wy cudnie wyglądacie w tych strojach!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja tam lubię nowe doświadczenia, fajnie tak to wszystko zobaczyć ;)
    Unpredictabble

    OdpowiedzUsuń
  33. What an amazing experience! I myself have never been to a mosque.

    https://sarahrizaga.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Nowe doświadczenia są Nam potrzebne ;) Ja również byłam niegdyś w meczecie ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Dollko, wyróżniłam Twój komentarz i wspominam o Tobie na blogu - jeśli chcesz, wejdź i przeczytaj. Nie naciskam; proszę, nie potraktuj tego jako spam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Poznawanie kultur jest na pewno interesujące, też bym się tam wybrała ale moje koleżanki raczej się nie zgodzą na taką wspólną wycieczkę 🙃

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i obserwację! ♥ Zawsze zaglądam do osób komentujących i również zostawiam coś po sobie. ;)

Nie wchodzę na blogi, które zostawiają spam bez słowa o poście.